Afera gruntowa w Getin Noble Banku

"We wszystkich interesie jest to, aby biznes gruntowy rozkręcić ASAP (z ang. tuz soon as posible a mianowicie red. ) i liczę tu w szczególności w Waszą pomoc. Na co nie możemy sobie zezwolić to reklamacje pisemne!!! W każdym przypadku, gdy odbiorca złoży oficjalną reklamację, liczcie się z tym, hdy pierwszym krokiem będzie cofka prowizji, jaką otrzymaliście. Dysponuję nadzieję, że wszyscy rozumiecie, o co chodzi" – takiego e-maila w lutym 2013 roku otrzymali od swojego szefa doradcy Noble Banku. Dziś, po pięciu latach, kurz już zdążył opaść, a większość kontrahentów na szczęście odzyskała pieniądze zainwestowane w feralne grunty. Historia ta może okazać się aczkolwiek kolejnym dowodem, jak zadumany od ideału jest bank z imperium Leszka Czarneckiego.

Getin Noble Bank ma za sobą długą historię nieetycznych praktyk w stosunku do klientów, za które obecnie jest karany prawomocnymi wyrokami. Dla przykładu: po styczniu tego roku Sąd Apelacyjny utrzymał decyzję spośród pierwszej instancji, nakazując mu zapłatę 5 mln zł w związku z oferowaniem tzw. polisolokat.

O trujących UFK (ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe) media donosiły wielokrotnie. Na temat aferze gruntowej nie wiedział nikt. Tymczasem około 12 lat temu Noble Pula zaczął masowo oferować inwestycje w grunty rolne, które również okazały się problematyczne dla klientów. Osobiście bank też padł ofiarą oszustwa. Ale od początku...

Prolog

Do redakcji Business Insider Polska zgłosił się czytelnik. - Opiszcie aferę gruntową w Noble Instytucji finansowej – napisał enigmatycznie. Zaczęliśmy szukać informacji w sieci i natknęliśmy się na wpis na forum internetowym:

- Czy ktokolwiek z Was miał podaż inwestowania w grunty rolne z Noble Banku. Obiecane stopy zwrotu bardzo wysokie, tylko czy jest ktoś, kto już na tym zarobił? Opinie mile widziane! a mianowicie pytał w maju 2011 roku jeden z użytkowników. Odpowiedź nadeszła, ale przed chwilą po dwóch latach, przy lutym 2013 roku. - Odradzam stanowczo inwestycje po grunty rolne za pośrednictwem Noble Bank – odpisał forumowicz. Zaczęliśmy szukać informacji „na rynku”.

- Kilka lat temu doszło w banku do defraudacji. Samowola jednego czy dwóch bankierów. „Ubrali” oni kontrahentów w grunty rolne, które miały być przekształcone w budowlane. Oczywiście nie dawny. Bank postanowił odkupić te nieruchomości od inwestorów po cenie, za którą klienci je nabyli, to znaczy oczywiście zawyżonej. Potem dawny bieżące wyceny tych gruntów, z czasem niższe. W efekcie bank wziął opłaty na siebie – mówi nam osoba z branży, znająca kulisy sprawy.

Zajrzeliśmy do raportów finansowych Getin Noble Banku. Po drugim kwartale 2017 r. spółka wpisała w szkody obniżenie wartości posiadanych nieruchomości inwestycyjnych o 66 mln zł. W trzecim kwartale - o prawie 15 mln zł. Łącznie przy całym 2017 roku strata netto z korekt wyceny wartości godziwej nieruchomości inwestycyjnych przekroczyła 109 mln zł. Przeszacowanie dotyczyło głównie gruntów niezabudowanych i działek rolniczych. Bank w raporcie wyjaśnił, że jest to pokłosie zmian w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego. Zaczęliśmy drążyć temat.

Foto: sprawozdanie finansowe / Getin Noble Pula Raport Getin Noble Banku za 2017 r.

Spotkaliśmy się wraz z naszym czytelnikiem. Przez przeszło dwie godziny opowiadał naszej firmie o gruntach rolnych jak i również tajemniczym Marku Z. Dostarczył nam też obszerny surowiec dowodowy.

Gruntowy problem

- Od gminy, agencji albo bezpośrednio od rolnika kupowano tanie grunty rolne, a potem sprzedawano je drożej klientom banku. Inwestor otrzymywał symulację okresu trwania inwestycji oraz stopy zwrotu. Najczęściej była mowa na temat okresie 12 miesięcy jak i również zysku przekraczającym 50 proc. Grunt kupiony od rolnika po np. 2 złotych za m/kw. proponowano kontrahentowi banku za np. 4 zł i deklarowano, że po określonym okresie inwestor sprzeda tę mienie nieruchome np. za 6 - twierdzi nasz wykaz.

Poniższa symulacja dotyczy gruntów rolnych w województwie dolnośląskim, zakupionych w czerwcu 2012 roku po umiarkowanej cenie 10 zł za metr kwadratowy. Pierwszy wariant zakładał podział gruntów jak i również odsprzedaż ich po dziesięciu miesiącach za 19 złotych za m/kw. Odliczając prowizje i podatki, zysk z inwestycji miał wynieść 78 proc. Dalszy wariant zakładał sprzedaż posiadłości w niezmienionym stanie po sześciu miesiącach, po cenie 15 zł za metr.

Foto: Zdjęcie symulacji / Business Insider Nasze państwo Symulacja zysków z lokaty w grunty w woj. dolnośląskim

Inwestor, gdzie trafiła ta propozycja inwestycji, zdecydował się na wariant główny. Finalnie nie zobaczył jednak ani obiecanych zysków, czy zainwestowanych pieniędzy i od czasu kilku lat walczy na temat swoje w sądzie. Business Insider Polska dotarł do opinii biegłego sądowego z września tego roku, który miał ustalić, ile były warte grunty po momencie zakupu w 2012 r., a także oszacować ich bieżącą wartość rynkową. Z opinii tej przede wszystkim wynika, że inwestor kilkukrotnie przepłacił, bo kupił grunty po 10 złotych za m/kw., które a mianowicie według biegłego sądowego - przed sześcioma laty warte były... 1-1, 4 zł za m/kw. A jak gorsza, cena tych nieruchomości jedynie nieznacznie wzrosła. Kompetentny ustalił, że obecnie rzeczone grunty można byłoby sprzedać po 1, 7 a mianowicie 2, 7 zł zbyt metr.

- Analizując realia rynku nieruchomości z połowy 2012 roku, nie zauważa się aż tak dużego wzrostu wartości nieruchomości. Maksymalny wzrost wartości tychże nieruchomości, przy braku zmiany ich przeznaczenia, był dzięki poziomie: od 2, 25 proc. - w okresie 6 miesięcy do 18, 7 proc. - po okresie do 2 lat – czytamy w opinii biegłego sądowego.

Biegły równocześnie dodał, że by możliwy był tak doniosły wzrost wartości zakupionych fundamentów, należałoby dokonać zmiany ich przeznaczenia (np. na cele zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej). Sęk przy tym, że w wypadku tychże nieruchomości jest to praktycznie niemożliwe.

- Nieruchomości położone są w zonie „K-Ochrony Krajobrazu”, w której to należy dążyć do odtworzenia zabytkowych elementów krajobrazu urządzonego oraz chronić zachowane części krajobrazu naturalnego związanego przestrzennie z historycznym założeniem. Gwoli nowych inwestycji lokalizowanych w tym obszarze należy uzyskać opinię państwowej służby ochrony zabytków – czytamy w opinii biegłego.

Oznacza to, że klient jest z gruntem wartym sporo mniej, niż wynosiła wartość zakupu i niezbyt dużo może dziś z zanim zrobić. Sprawa przeciwko Getin Noble Bankowi trwa od czasu niemal trzech lat. Łącznie przesłuchano już 116 świadków, w tym także inne osoby posiadające place rolne. Klient wymaga nie tylko zwrotu zainwestowanych pieniędzy, ale też profitów, o których - jak na przykład twierdzi – zapewniał fita doradca, mówiąc, że wówczas bank gwarantuje nabywcę terenu po 19 zł zbyt m/kw.

Podobny problem miała pani Grażyna spośród Poznania (imię zmienione dzięki potrzeby artykułu). W 2012 roku za namową konsultanta kupiła ziemię rolną. Grunt ten miał zostać ułożony na mniejsze nieruchomości, „odrolniony” i odsprzedany z zyskiem. Na inwestycję nie miała wystarczających środków, więc zaproponowano jej kredyt na uproszczonych zasadach w Idea Banku. Skorzystała. Wzięła kredyt dzięki 400 tys., którego zabezpieczeniem był grunt o wartości 200 tys. zł.

"Przyznanie kredytowania przez Myśl Bank na zakup przedmiotowej nieruchomości wzbudziło zaufanie dla tej transakcji, albowiem pula trudniący się profesjonalnie przydzielaniem kredytów inwestycyjnych potwierdził cena przedmiotowej nieruchomości, jak także możliwość pozytywnego przeprowadzenia opisanego schematu postępowania" - pisze w zawiadomieniu do prokuratury pani Grażyna.

Po nabyciu nieruchomości klientka podjęła próbę zmiany przeznaczenia kupywanej ziemi. Okazało się aczkolwiek, że nie ma prawniczych możliwości wydania decyzji o warunkach zabudowy. Co większą ilość, na spotkaniu z włodarzami gminy pani Grażyna dowiedziała się, że jej doradca został o tych ograniczeniach poinformowany.

- Reprezentant zbywcy nieruchomości [... ] miał wiedzę praktyczną, iż możliwość wydania decyzji WZ dla tego rejonu jest ograniczona, a wyraźnie niemożliwa do zrealizowania – czytamy w zawiadomieniu aż do prokuratury.

Pani Grażyna twierdzi w zawiadomieniu, hdy doradca celowo i przy pełni świadomie wprowadził ją w błąd, przedstawiając jej jedynie korzyści płynące z inwestycji, bez podania jakichkolwiek bądź zagrożeń.

"[... ] Co znajduje odzwierciedlenie już w tylko ofercie kierowanej do pokrzywdzonej, zawierającej w swej treści postanowienia odnoszące się w celu konkretnych działań związanych ze zmianą przeznaczenia gruntu, jakim sposobem również okresem trwania inwestycji i prognozowanym zyskiem" - czytamy w zawiadomieniu do prokuratury.

Pan Janusz (imię zmienione dla artykułu) nabył grunt w połowie 2010 r. Schemat był podobny. Zakupiona nieruchomość miała zostać podzielona na niższe i sprzedana po lepszej cenie w ciągu 10-12 miesięcy od dnia zakupu. Całą procedurą miał się zająć przedstawiciel Noble Agencji bankowej. Niestety do obiecanej handlu nie doszło.

Osób, które dały się na podobne inwestycje w tereny "złowić", jest grubo więcej niż setka w całej Polsce.

Z rąk w celu rąk

Nasi rozmówcy twierdzą, hdy do inwestycji w tereny zostali zachęceni przez swych doradców z Noble Instytucji finansowej. Potem odbyli spotkanie spośród Markiem Z., który także przedstawiał się jako szef z Noble Banku, czego potwierdzeniem jest korespondencja mejl, wysyłana przez niego z adresu Noble Banku. To z Markiem Z. nabywcy omawiali warunki transakcji, wówczas on przedstawiał symulację lokaty.

- Moje spotkanie w sprawie inwestycji przy grunty odbyło się w oddziale Noble Banku. Marek Z. przedstawiał się jako pracownik banku. Ofertę gruntową oraz symulację czasu trwania inwestycji i stopy zwrotu wysyłał mi z adresu e-mail Noble Banku, podpisując się w stopce jako "Doradca ds. Nieruchomości Getin Noble Bank S. A" - mówi pan Janusz, pokazując nam swoją korespondencję mailową z Markiem Spośród. sprzed ośmiu lat.

Tymczasem taką symulację, nieopatrzoną odpowiednimi klauzulami, dało się potraktować jako rekomendację w rozumieniu wówczas obowiązujących przepisów (Rozporządzenie Ministra Finansów z miesiąca 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów skarbowych, lub ich emitentów).

- Do kompetencji Marka Z. należał dobór lokalizacji, wybór gruntów i załatwianie spraw formalnoprawnych, w tym realizacja kupna/sprzedaży nieruchomości – mówi nasz informator. Jak i również wyjaśnia, jak jego zdaniem wyglądał funkcjonujący mechanizm:

- Marek Z. wyszukiwał grunty i kupował je po np. 1-2 złotych za m/kw., najczęściej od rolników. Potem pierwszemu konsumentowi oferował tę nieruchomość po 3-4 zł za metr. Klient miał zarobić dzięki sprzedaży ziemi podzielonej w mniejsze części. I faktycznie też się działo. Majątek była dzielona, a do niej mniejsze części sprzedawane drożej - np. po 6-7 zł za metr. Sęk w tym, że kupców szukano... wśród innych kontrahentów banku, którzy odrzucić byli świadomi, kto jest tak naprawdę stroną transakcji. Następnie ci, którzy nabywali kawałek ziemi po siedmiu zł za metr, ponownie mieli ją sprzedać drożej, np. po 10-11 zł, innemu klientowi banku. Sporo gruntów miało poważne wady formalnoprawne - twierdzi własny rozmówca.

- Ja znalazłem się chyba dzięki samym końcu takiej układanki, bo kupiłem grunt na temat powierzchni 3 tys. metrów kwadratowych po 80 zł zbyt m/kw. Relatywnie nieduża nieruchomość, którą miałem podzielić na dwie mniejsze i sprzedać po 160 zł zbyt m/kw. Cena nie wzbudziła moich podejrzeń, bo w tych okolicach, gdzie nabyłem grunt, ziemia jest droższa - przyznaje pan Janusz.

Do Marka Spośród. klienci trafiali po rozmowie z doradcami Noble Agencji bankowej, których zadaniem było przedstawienie możliwości inwestycji w place rolne. Presja na zbyt ziemi w banku była ogromna.

"Każdy bankier ma odbyć w nadchodzącym tygodniu co najmniej dwóch (słownie: 2) spotkania w temat gruntów. Listę umówionych Klientów przesyłacie dziś do końca dnia do odwiedzenia Kierów" - czytamy przy mailu (zachowaliśmy pisownie oryginalną), którego w sierpniu 2012 roku od swojego szefa otrzymali doradcy Noble Instytucji finansowej.

Plan B

Eldorado gruntowe trwało do jesieni 2012 roku. Z naszych informacji wynika, że właśnie w takim przypadku Marek Z. rozstał się z grupą. Powód? Do odwiedzenia banku zaczęły napływać pierwsze reklamacje, bo klienci dowiadywali się, że kupiony przez nich grunt ma oficjalne wady formalnoprawne i nie da się zrealizować schematów inwestycyjnych (np. przekształceniowych) przedstawianych przez Marka Z.

Bank powołał specjalny skład i zaczął ratować kondycję. Powstała spółka Kapitał Ziemski, której zadaniem miało być działanie na rzecz uzyskiwania warunków zabudowy i przygotowywanie koncepcji podziałowych.

Z kolei doradcy Noble Agencji bankowej mieli w tym okresie... biznes gruntowy rozkręcać, zdobywając nowych klientów, ale także uspokajać tych, którzy przy grunty już zainwestowali jak i również zaczynają się niepokoić opóźnieniami w transakcjach sprzedaży posiadłości.

"Na co nie możemy sobie pozwolić wówczas reklamacje pisemne!!! W każdym przypadku, gdy klient złoży oficjalną reklamację, liczcie się z tym, że pierwszym krokiem będzie cofka prowizji, jaką otrzymaliście. Posiadam nadzieję, że wszyscy rozumiecie, o co chodzi" a mianowicie czytamy w e-mailu, jakiego w lutym 2013 r. otrzymali od swojego szefa doradcy Noble Banku.

Doradcy mieli zapewnić, iż panują nad tematem jak i również dbają o interes kontrahentów. Ale przede wszystkim ich zadaniem było skorygować koszta i wydłużyć wcześniej przedstawione inwestorom terminy realizacji lokaty.

- Nowi nabywcy byli potrzebni, żeby generować popyt na grunty. Ziemię zaczęto sprzedawać im w pakietach: np. dwa dobre grunty plus trzeci - wadliwy. W ów sposób chcieli pozbyć się problemu starych klientów a mianowicie twierdzi nasz informator.

Bank zmienił też podejście do prezentowania inwestycji po nieruchomości. W ofertach kierowanych do klientów nie stało się już symulacji zysków jak i również określania terminów odsprzedaży. Klienci mieli też otrzymywać układ ramowe informujące o ryzykach związanych z inwestowaniem przy grunty i o stanie prawnym nieruchomości. W połowie 2013 roku powstał wyjątkowy wzór e-maila, którego doradcy Noble Banku mieli przesyłać do klientów. Obligatoryjna była w nim stopka o treści:

Niniejsza informacja nie stanowi rekomendacji dotyczącej sposobu inwestowania środków skarbowych.

Treść powyższej wypowiedzi jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów do niej autora i nie trzeba traktować jej jako „rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z poranka 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów pieniężnych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

Mimo, iż dołożono należytych starań w zamysle zapewnienia rzetelności zaprezentowanych wiadomości, autor nie ponosi jakiejkolwiek bądź odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszego komentarza i analizy, zaś w szczególności za jakiekolwiek szkody stanowiące rezultat prac podjętych w oparciu o te informacje.

W e-mailu tym doradcy Noble Banku mieli przedstawiać szanse rynku gruntów rolnych w Polsce, powołując się na… towary prasowe w Forbes jak i również bankier. pl.

"Zgodnie z procedurą ze skrzynki Noble Bank nie może paść żadna propozycja inwestowania w nieruchomości ani bezpośrednia propozycja kontaktu w tejże sprawie. Dlatego koncentrujemy się na informacjach wraz z rynku, interesujących dla konsumenta w sytuacji spadającego oprocentowania depozytów" - czytamy po instrukcji mailowej przesłanej przez szefa do doradców Noble Banku.

Porozumienia wraz z klientami

W 2015 roku stało już jasne, że Noble Bank musi wziąć odpowiedzialność za inwestycje gruntowe. Klienci zaczęli bowiem składać pozwy do sądów i zawiadamiać prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawą przed 2 laty zajęła się prokuratura w Gdańsku.

- Zgłosiłem się do mecenasa, który reprezentował - jak twierdził - ponad kilkuset klientów w sporze z bankiem. Negocjacje ugodowe zostały długie. Ostatecznie jednak pula przystał na porozumienie, które zakładało odkup nieruchomości od czasu klientów po cenie 119 proc. kosztów nabycia terenu. Dodatkowo otrzymałem ofertą lokaty dwuletniej z oprocentowaniem w wysokości 6 proc. w skali roku, na której mogłem ulokować wyszukane z gruntu pieniądze. Skorzystałem. W styczniu tego roku skończyła mi się ta lokata - mówi mężczyzna Janusz.

Ugoda włączona z bankiem zmuszała kontrahentów do bezterminowego zachowania milczenia w tej sprawie.

Foto: Business Insider Polska Porozumienie klientów z Getin Noble Bankiem

Inwestorzy dysponowali też wycofać powództwa cywilne.

Foto: Business Insider Polska Porozumienie klientów wraz z Getin Noble Bankiem

Z naszych informacji wynika, hdy odkupywaniem gruntów od klientów zajmowały się spółki celowe (m. in. Suburban Investments, Lakeford Invstments, Redmile Investments, czy Ettrick Investments), które wchodzą w skład portfela funduszu Property FIZAN wraz z stajni Noble Funds TFI. To fundusz, którego wyłącznym inwestorem jest Getin Noble Bank. Z raportu agencji bankowej za pierwsze półrocze 2018 roku wynika, że wartość bilansowa Property FIZAN wykracza 268 mln zł, an odpis aktualizujący z tytułu utraty wartości sięgnął 106, 8 mln zł.

Nie wszyscy jednak podpisali ugodę w 2015 r. Są klienci, którzy zdecydowali się na walkę na trasie powództwa cywilnego. Nie wiadomo, czy bank w jakikolwiek sposób pociągnął do odpowiedzialności Marka Z.

Stanowisko Getin Noble Banku

Poprosiliśmy Getin Noble Bank o nastawienie w tej sprawie. Pula nie odniósł się merytorycznie do naszych precyzyjnie zadanych pytań, dotyczących m. in. Marka Z., funduszu Property FIZAN, wad formalnoprawnych proponowanych gruntów, czy w krańcu sposobu prezentowania tych nieruchomości przez doradców.

W odpowiedzi Bank przesłał naszej firmie oświadczenie, gdzie zaznacza, hdy temat dotyczy spraw starych, a dodatkowo już opisanych za pośrednictwem media w 2014 roku. Sprawdziliśmy. W internecie odrzucić ma śladu o problematycznych gruntach z oferty Noble Banku i Home Broker. Jedyne, co znaleźliśmy, to wpis na forum internetowym internetowym z 2012 r.. W tym okresie pojawiały się natomiast publikacje bardzo promujące i zachwalające inwestycje w grunty, których pisarzem był... dyrektor sprzedaży Noble Banku. Taki punkt opublikowano np. w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Całość możemy przeczytać pod tym linkiem. Fragment poniżej:

Obawa przed inflacją oraz niepewność na giełdzie skłaniają inwestorów do poszukiwania nowych, w mniejszym stopniu ryzykownych rozwiązań inwestycyjnych. Przy obecnej sytuacji rynkowej fascynującą alternatywą dla klasycznych lokat mogą być nieruchomości, przy szczególności zaś grunty. Przy minionym roku takie inwestycje stały się nie tylko skuteczną tarczą chroniącą fundusz przed kryzysem i inflacją, ale też często zostały źródłem satysfakcjonującego zysku.

W oświadczeniu bank zaznaczył, że korekta wycen nieruchomości wynika z obowiązujących od kwietnia 2016 roku oryginalnych przepisów, które negatywnie wpłynęły na obrót nieruchomościami rolnymi i ich ceny. Bank stwierdził również, że część nabywców gruntów rolnych postanowiła przerzucić ryzyka związane spośród tymi inwestycjami na Bank. "W konsekwencji, u dołu adresem Banku zostały sklecone roszczenia grupy osób, które są reprezentowane przez jedną z trójmiejskich kancelarii prawnych".

Całe oświadczenie Banku można przeczytać poniżej:

Przesłane przez Panią testowania dotyczą spraw historycznych, wraz z lat 2010-2013, które były już poruszane przez media. Obecnie część z tychże spraw jest na etapie sporu prawnego oraz pierwszych rozstrzygnięć sądowych, które w krytycznej instancji są korzystne gwoli Banku.

Zgodnie wraz z tym, jak informowaliśmy media w 2014 roku: Home Broker – firma pośredniczenia w nieruchomościami, współpracowała z szeregiem instytucji w zakresie doradztwa oraz obrotu nieruchomościami. Jednym z takich podmiotów był Getin Noble Bank. W nawiązaniu do Pani pytań, to Home Broker w latach 2010-2013 oferował możliwość zyskania gruntów rolnych osobom fizycznym, wśród których mogli stanowić także klienci Banku. Jednakże, każdorazowo osoby te zawierały umowę pośrednictwa z Home Broker S. A. w stolicy polski, który realizował wszelkie czynności z zakresu pośrednictwa przy obrocie.

Zwiększone ciekawość zakupem i sprzedażą fundamentów pojawiło się na początku 2010 roku. Miało to związek ze stopniowym odbudowywaniem się rynku inwestycyjnego według kryzysie z lat 2008/2009. Osoby, które wyraziły takie zainteresowanie, były przekierowywane w celu firmy Home Broker, która w ramach Grupy kapitałowej zajmowała się profesjonalnym pośrednictwem w obrocie nieruchomościami.

Wskazana przez Panią Redaktor kwota straty ze sprawozdań finansowych za 2017 dwanaście miesięcy w wysokości 109 mln zł, dotyczy zarówno adiustacji wyceny wartości godziwej nieruchomości będących zabezpieczeniami niespłacanych kredytów hipotecznych przejętych w procesie windykacyjnym, oraz nieruchomości gruntowych przejętych w danym etapie reklamacji.

Jak opisano w sprawozdaniu finansowym, istotnym czynnikiem wpływającym w przecenę nieruchomości gruntowych stało się wejście w życie po kwietniu 2016 roku oryginalnych przepisów ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, po jakim zaobserwowano na rynku obrotu nieruchomościami rolnymi wyraźny spadek cen, oraz znacząco mniejszą liczbę zawieranych umów kupna-sprzedaży – co w ostateczności przełożyło się na adiustację wycen w księgach GNB.

Ze względu na gorszą koniunkturę w branży nieruchomości, a także zmianę regulacji prawa regulujących obrót glebą rolną (czynniki obiektywne), frakcja nabywców gruntów rolnych postanowiła przerzucić ryzyka związane wraz z tymi inwestycjami na podmioty nie będące stroną umowy zakupu takich nieruchomości – w przypadkach, o które Pani pyta – w nasz Bank. W konsekwencji, którego adres to Banku zostały sklecone roszczenia grupy osób, które są reprezentowane przez wybraną z trójmiejskich kancelarii prawnych.

Należy jednak zaznaczyć, że w ocenie sądów, które wydały do naszej pory orzeczenia w dwóch sprawach – roszczenia kierowane wobec Banku okazały się kompletnie bezpodstawne. Strony powodowe były także w całości obciążone kosztami postępowań sądowych. Zdanie Okręgowy w Warszawie przy uzasadnieniu wyroku stwierdził, hdy brak jest jakichkolwiek dowodów, że Getin Noble Pula brał udział na jakimkolwiek poziomie w procesie przedkładania powodom kupna spornych posiadłości w celach inwestycyjnych.

Popularny

budżet UE na rolnictwo - propozycje zmian
Budżet UE na rolnictwo - propozycje zmian

Komisja Europejska tworzy mniejszy budżet na Wspólną Politykę Rolną UE w lata 2021-2027. Jednocześnie pragnie równiej dzielić środki, aby w mniejszym stopniu korzystali z nich najwięksi farmerzy - dowiedziała się…...

costcutter, sklep gdzie można płacić odciskiem palca  Tech
Costcutter, sklep gdzie można płacić odciskiem palca Tech

Brytyjski Costcutter to pierwszy supermarket, w którym wolno zapłacić używając do tegoż celu odcisku palca. System działa na podstawie łączenia skanu linii papilarnych z danymi o tożsamości klienta i danymi…...

blokady, jajka, petardy. Rolnicy protestowali w Brukseli  Wraz ze świata
Blokady, jajka, petardy. Rolnicy protestowali w Brukseli Wraz ze świata

Tysiące rolników, głównie producentów wieprzowiny i mleka, protestowało w poniedziałek przy Brukseli, domagając się interwencji na rynku w celu podniesienia cen. Rolnicy blokowali główne instytucje europejskie ciągnikami. Policja użyła gazu łzawiącego.…...

e-dowody wyprodukowane z błędem zostały unieważnione. 5 trafiło do odwiedzenia obywateli
E-dowody wyprodukowane z błędem zostały unieważnione. 5 trafiło do odwiedzenia obywateli

Część e-dowodów została wyprodukowana z błędem i unieważniona. - W trakcie 1 z kontroli okazało się, że wyprodukowano niewielką partię dokumentów, w których nie każde funkcjonalności warstwy elektronicznej funkcjonowały tak…...